Zamek w Montrésor

Urodziłem się i wychowałem we Francji. W domu z polskimi tradycjami, w którym mówiono kilkoma językami i zazwyczaj naraz! A wszystko zaczęło się…

Nieopodal miasta Tours w Dolinie Zamków nad Loarą, znajduje się miasteczko Montresor, w której to mój pradziad Ksawery Branicki , za namową swej matki Róży z Potockich Branickiej, kupił zrujnowany średniowieczny zamek wraz z lasami , stawami, sadami i polami uprawnymi w 1849 roku. Całkowicie go wyremontował i wyposażył we wnętrza w stylu II Cesarstwa. Zadbał także o otaczający go park, sadząc w nim egzotyczne drzewa i kwiaty.

 

 

 

 

 

 

Ksawerego charakteryzował talent finansowy oraz wyśmienity gust! Powiększał fortunę, inwestował w kopalnie złota i diamentów oraz założył pierwszy bank inwestycyjny we Francji.Budował kanał Sueski i kolej w Algierii. Wspierał twórczą działalność Adama Mickiewicza.Dużo czasu spędzał w Paryżu, przyjaźnił się i był doradcą finansowym Napoleona III.

Zamek wypełniał się unikatowymi kolekcjami, dziełami sztuki takich mistrzów jak Filippino Lippi, Fra Angelico, Bartolomeo Balducci, Franz Xaver Winterhalter,Arthur Grottger i wielu innych. Szczególnie wyeksponował pamiątki po królu Janie III Sobieskim, które umieścił w skarbcu wraz z innymi cennymi pamiątkami ze starożytnego Egiptu.

Nie tylko zamek wraz z majątkiem sprawiał, że miasteczko Montresor rosło w siłę i sławę ale i ludzie , którzy na przestrzeni upływających lat odwiedzali to miejsce… Od czasów Branickiego ,poprzez Reyów, przez czasy wojny gdzie zamek i miasteczko było schronieniem i domem dla wielu, po czasy wielkiej emigracji i teraźniejszość… , w której rodzina i przyjaciele stanowią źródło siły i trwania tradycji oraz wspomnień . A jest co wspominać !

Zamek Montresor od 170 lat jest w rękach polskiej rodziny. Wspólnie kontynuujemy dzieło , które ma służyć szczerzeniu żywej Polskiej historii na zachodzie. Udostępniamy go dla zwiedzających wraz z romantycznym parkiem gdzie kiedyś spacerował po nim Ksawery….gdzie na jednej z warownych wież wypijał swoje whisky mój dziadek Stanisław… gdzie mój ojciec strzelał z wiatrówki do gołębi… gdzie ja z bratem jeździłem alejkami na skuterze…i w końcu…gdzie dziś….po zamknięciu bramy dla zwiedzających….na quadach jeżdżą moi synowie…. w lasach pozostaliśmy wierni tradycji i od pokoleń polujemy ….jeździmy konno….urządzamy grzybobrania….

Projekt i wykonanie:PureCreations.pl